Chciałbym obalić pewien mit – zdrada nie jest problemem, a efektem i skutkiem pewnej trudności. To czego chcemy od związku i na jakie normy się godzimy zależy tylko od nas. Ile związków – tyle zbiorów norm i zasad. Dlaczego dopuszczamy się zdrad i dlaczego nas to dotyka? Dr Zur z Zur Institute dopatruje się jedenastu przyczyn.

Nie wszystkie zdrady są takie same – służą różnym celom, są przenoszone przez różne typy osobowości, napędzane różnymi motywacjami i mają różne skutki. Jedną z najbardziej widocznych słabości w badaniach nad niewiernością jest brak zróżnicowania rodzajów zdrad. Często prowadzi to do niedokładnych, wprowadzających w błąd i bezużytecznych uogólnień lub statystyk dotyczących charakteru, implikacji i skuteczności interwencji, lub terapii. Zrozumienie indywidualnej, biograficznej, rodzinnej, małżeńskiej i kulturowej etiologii zdrady ma kluczowe znaczenie dla planowania skutecznej interwencji. Typy opisane poniżej nie zawsze są wzajemnie wykluczające, ani prezentowane w kolejności ważności czy częstotliwości.

  1. Niechęć do konfrontacji z problemami – chcąc unikać konfliktów partnerzy, którzy nie wyrazili swoich potrzeb – szukają ich spełnienia w przelotnych romansach. Takie zdrady są zazwyczaj krótkie, ale mogą powtarzać się wielokrotnie.
  2. Unikanie intymności – zdarzają się przypadki, że bliskość jest na tyle przerażająca, że partnerzy niechętnie pozostają obok siebie i używają romansu do zachowania emocjonalnego dystansu od partnera. Te zdrady zazwyczaj trwają krótko i paradoksalnie mogą pomóc utrzymać związek.
  3. Problemy egzystencjalne – tutaj zbiór możliwości jest dość szeroki: potwierdzanie swojej męskości / kobiecości, kryzys wieku średniego, depresja, syndrom pustego gniazda. Dzieje się tak zazwyczaj, gdy spychamy w dal niewygodne emocje.
  4. Uzależnienie od seksu – podobnie, jak w przypadku innych uzależnień jednostki, których to dotyka są kompulsywne i wykazują słabą umiejętność kontroli impulsów. Cel takiej zdrady to orgazm, którego efektem jest uczucie wstydu i bezwartościowości.
  5. Przypadkowa zdrada – ten rodzaj romansu nie jest ani planowy, ani charakterystyczny dla osoby. „Zdarza się”, gdy osoba znajduje się we właściwym miejscu i czasie. Często zaskakuje. Zazwyczaj wynika z ciekawości, litości, pijaństwa, a nawet grzeczności. Trwa krótko i nie ma tendencji to powtórzeń.
  6. Skłonność do zdrady – niektóre osoby są skłonne do niewierności, często z powodu niepewności i niskiej samooceny, a także ciągłej potrzeby „zdobywania” To częsty przypadek wśród osobowości narcystycznych.
  7. Odwet – zdradzamy, bo sami zostaliśmy zdradzeni. Skoki w bok jako rodzaj zemsty na partnerze. Dochodzi do tego zazwyczaj w akcie zemsty za inne rozczarowania, np. niezaspokajanie naszych potrzeb emocjonalnych, finansowych itd.
  8. Nieudane małżeństwo – kiedy para ze sobą nie rozmawia, zapomina o intymności, poparciu lub bliskości seksualnej. Może to wynikać z różnic w wartościach kulturowych i rodzinnych. W takiej sytuacji łatwo znaleźć pocieszenie u kogoś „nowego”.
  9. Ucieczka – zdradę traktujemy jak ucieczkę od niesatysfakcjonującego nas związku. Jest to w pewnym sensie zabezpieczenie, aby po rozstaniu nie zostać samemu. Osoby porzucone winę za rozpad relacji zrzucą na zdradę, nie dostrzegając przyczyn i problemów, które doprowadziły do romansu i rozstania.
  10. Podwójne życie – wynikające często z uwikłań, jak i konwenansów społecznych. Za przykład weźmy związek księcia Karola i Camillii Parker Bowles podczas jego małżeństwa z księżną Dianą. Rzadko udaje się zachować je w tajemnicy.
  11. Romans internetowy – łatwy dostęp do aplikacji typu Tunder, jak i generalnie wymiany informacji – staje się największym zagrożeniem dla trwałości związków. Jest łatwo dostępny, a kiedy istnieje taka potrzeba – zapewnia anonimowość. Eksperci uważają, że ta przyczyna w najbliższych latach znacznie zwiększy swoją częstotliwość.

Jak temu zaradzić? Rozmawiać! Ktoś nawet wyliczył, że minimum 15 minut dziennie, ale to temat na inny wpis.

Nie każdy związek jest dla nas właściwy, ale właściwie komunikując swoje potrzeby możemy go zbudować. Budowanie relacji to codzienna praca – chęć dzielenia się doświadczeniami, zainteresowanie emocjami drugiej osoby, wspólne pasje. Jak napisała jedna z czytelniczek intymność, namiętność, zaangażowanie:

Moim sposobem jest wpierw zadać sobie samemu pytanie, czy chcę. Jeżeli nie, to sprawa jest prosta. Jeżeli tak – pilnuję aby każdy dzień skończyć wyjaśnionymi kwestiami. Praktyka bywa różna, ale cel jest taki, żeby wszystkie ważne sprawy rozwiązać ze sobą do końca dnia, bo jeżeli zaśniemy z czymś czego nie rozumiemy – nasz umysł przez sen podpowie nam niezwykłe historie. Kiedy sprawa jest trudniejsza, to szukam właściwego pytania – gdy je mam zadaje je sam sobie i kładę się spać z przekonaniem, że odpowiedź przyjdzie przez sen. Zazwyczaj przychodzi.

About Bartosz Paź

Piszę o motywacji, inspiracji, świadomym rodzicielstwie, psychologii, akcjach społecznych. Coach, trener, mówca.

%d bloggers like this: