dzien_swira

Skąd się wziął #SucharPoranny i dlaczego to dla mnie „ważne”?!

Wiele rzeczy w naszym życiu ma w sobie coś powtarzalnego. Precyzując… Bardzo często budzimy się w tym samym miejscu, które już z kurtuazji nazywamy domem. Wykonujemy podobne czynności oblucji porannych, oddajemy się aktowi konsumpcji na różnych polach. Witamy się z tymi samymi ludźmi, w podobny sposób i w podobnym czasie, zagadujemy w podobnej tematyce. Wykonujemy podobną pracę, obowiązki rodzinne i nie tylko, najróżniejsze rytuały, po to by wieczorową porą oddać się podobnym relaksom, a następnie iść spać.

Osobiście znam wiele osób, które budzą się podobnie jak w filmie Dzień Świra:

Boję się rano wstać, boję się dnia, codziennie rano boję się otworzyć oczy, ze strachu przed świtem, zupełnie nie wiem, co zrobić z nadchodzącym dniem. No nie mogę. (O, kurwa! W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego). Mam niby jakieś obowiązki, a przecież – pustka, jakby zupełnie nie miało znaczenia czy wstanę czy nie wstanę, czy zrobię coś, czy nie zrobię (ja pierdolę), higiena, jedzenie, praca, jedzenie, praca, palenie, proszki, sen. (Ja pierdolę, kurwa).

Postanowiłem wyrzucić rutynę z mojego domu i codziennie zaczynać dzień w pozytywny sposób. Niektórzy stosują ćwiczenia oddechowe, inni jogę, czy ulubioną kawę. Ja zaczynam dzień od podzielenia się z Wami jakimś starszym, lub nowszym dowcipem, który nazywam #SucharPoranny.

Zdaje sobie sprawę, że za część z tych dowcipów dziadka z dyliżansu wyrzucono, ale dzielę się z Wami tym, co w jakimś momencie mnie rozśmieszyło.

Wszystkie te suchary wrzucam na swój profil i regularnie czytam dziesiątki dowcipów, zanim podzielę się „tym wybranym”.

Bardzo chętnie przyjmuje sugestie i czekam na Wasze suchary…

Miłego dnia!

[rf_contest contest=’3612′]

About Bartosz Paź

Piszę o motywacji, inspiracji, świadomym rodzicielstwie, psychologii, akcjach społecznych. Coach, trener, mówca.

%d bloggers like this: